"Śmieć Patrol" - tak Michał podpisuje swoje kamizelki i relacje z akcji, które regularnie publikuje w mediach społecznościowych. To prywatna inicjatywa jednego mieszkańca, który postanowił nie czekać, aż ktoś inny posprząta po innych.

Jak wygląda akcja zbierania śmieci na Jeziorku Czerniakowskim
Uzbrojony w deskę SUP, chwytak i rękawice, Michał regularnie wypływa na wodę, by wyłowić z niej to, co zostawili po sobie inni - plastikowe butelki, puszki, klapki, a nawet większe, trudniejsze do wyłowienia przedmioty. Zebrane śmieci trafiają do worków, które później wraca odstawić na brzeg. Z relacji, które Michał publikuje w mediach społecznościowych, wynika, że jedno wyjście na wodę potrafi zakończyć się kilkoma pełnymi workami odpadów - a jak sam przyznaje, to dopiero początek, bo kolejne akcje są już zaplanowane.Każdy z nas czuje coś innego - i to jest w porządku
Michał poczuł potrzebę działania właśnie w ten sposób - na wodzie, z chwytakiem w dłoni. I stanowi doskonały wzór oraz inspirację. Ale wcale nie trzeba mieć SUP-a ani spędzać godzin na jeziorku, żeby zadbać o otoczenie na swój własny sposób. Znamy osoby, dla których troska o przyrodę przybiera zupełnie inną, osobistą formę.Jest wśród nas ktoś, kto kocha zwierzęta i dlatego, ilekroć zauważy na chodniku porzuconą śrubę, szpilkę czy inny ostry przedmiot, zawsze się po niego schyla i wyrzuca do kosza - bo wie, że mogłaby po nim przejść bezbronna łapa psa czy kota.
Znamy też kobietę, która na widok butelki leżącej na chodniku odruchowo ją podnosi - odkąd została mamą, wie, że dzieci się przewracają, i nie chciałaby, żeby jej dziecko czy jakiekolwiek inne zraniło się na szkle.
To właśnie pokazuje, że troska o otoczenie nie musi mieć jednej, słusznej formy. Może to być regularna akcja z workiem na śmieci, ale równie dobrze - odruch, który towarzyszy nam codziennie, przy zwykłym spacerze.
Warto się zastanowić: co ja właściwie czuję? Co jest mi bliskie na tyle, żebym chciał lub chciała działać? Czy masz już pomysł na siebie?
Skąd biorą się śmieci, które trafiają do wody
Warto przy tym pamiętać, że nie każdy odpad, który znajduje się w wodzie czy na jej brzegu, trafił tam wskutek świadomego działania człowieka. Część śmieci przywiewa wiatr - wystarczy, że przepełniony kosz stoi w pobliżu brzegu, a lekkie opakowania, torebki czy kubki mogą zostać z niego wywiane i po prostu polecieć w stronę wody.Skoro mowa o trosce o warszawską wodę - poznajcie też prywatną, ulubioną trasę spacerową nad Wisłą, którą zdradził nam Jan Piotrowski, Pełnomocnik Prezydenta Warszawy ds. Wisły.
Zdarza się też, że winne są ptaki - szukając w koszach na śmieci resztek jedzenia, potrafią wyciągać z nich i rozrzucać opakowania, które później trafiają do jeziorka czy rzeki.
To nie usprawiedliwia porzucania odpadów wprost - ale pokazuje, że problem śmieci w wodzie jest bardziej złożony, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, i że część z nich to efekt zaniedbań infrastrukturalnych (np. zbyt rzadko opróżnianych koszy), a nie wyłącznie złej woli ludzi.

Co kieruje osobami, które świadomie zostawiają śmieci
Pozostaje jednak pytanie o tych, którzy odpady zostawiają celowo - wyrzucają butelkę do wody zamiast do kosza, zostawiają opakowanie po jedzeniu na trawie zamiast zabrać je ze sobą.Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, co nimi kieruje w danym momencie - i nie sposób postawić tu jednej, uniwersalnej diagnozy dla wszystkich takich zachowań.
Badacze zajmujący się psychologią społeczną i zachowaniami proekologicznymi wskazują jednak na kilka mechanizmów, które mogą tłumaczyć, dlaczego ludzie zostawiają po sobie śmieci w miejscach publicznych. Jednym z nich jest tzw. rozproszenie odpowiedzialności - w miejscu, gdzie jest dużo innych ludzi, łatwiej pomyśleć "ktoś to posprząta" lub "inni też tak robią, więc ja też mogę".
Inny mechanizm to efekt tzw. "rozbitych okien" (broken windows theory) - jeśli w danym miejscu już leżą śmieci, ludzie chętniej dorzucają swoje, bo teren "wygląda już na zaśmiecony", więc jeden odpadek więcej wydaje się nie mieć znaczenia.
Ma znaczenie też zwykły brak refleksji nad konsekwencjami - wielu ludzi po prostu nie myśli w danej chwili o tym, że plastikowa butelka może rozkładać się w środowisku setki lat, albo że trafi ją zwierzę czy dziecko bawiące się nad wodą. Niezależnie od przyczyn, efekt jest ten sam - i to właśnie sprząta dziś nasz Superbohater na SUPie, z kamizelką, zamiast peleryny - Michał, wypływając na Jeziorko Czerniakowskie z workami i chwytakiem.

Śledź akcję Śmieć Patrol w mediach społecznościowych
Kolejne relacje z akcji Michał publikuje regularnie na Instagramie i YouTube - można je znaleźć pod poniższymi linkami:- Relacja z akcji na Instagramie
- Kolejna relacja z akcji na Instagramie
- Nagranie z akcji na YouTube
- Najnowsza relacja z akcji na Instagramie
Najczęściej zadawane pytania o akcję Śmieć Patrol na Jeziorku Czerniakowskim
Kto stoi za akcją Śmieć Patrol na Jeziorku Czerniakowskim?
Akcję prowadzi Michał Żurawski, mieszkaniec Warszawy, który regularnie zbiera śmieci z wody podczas pływania na SUP-ie.Gdzie odbywa się akcja zbierania śmieci?
Akcja odbywa się na Jeziorku Czerniakowskim w Warszawie.Czy wszystkie śmieci w wodzie trafiają tam celowo wyrzucone przez ludzi?
Nie zawsze - część odpadów przywiewa wiatr z przepełnionych koszy, a niektóre wyciągają z nich ptaki np. szukające jedzenia.Gdzie można śledzić relacje z akcji Śmieć Patrol?
Relacje z akcji publikowane są na Instagramie i YouTube Michała Żurawskiego.Zdjęcia: Michał Żurawski






























